„Życzenie może sprawić, że marzenia staną się rzeczywistością.” – kompendium Tsubasy RC

Znowu nie we wtorek… Ech! >.<
UWIERZYCIE W KONIEC TSUBASY?!
Dla mnie to wciąż szok, wciąż myślę „To już naprawdę koniec? Jeszcze tylko jakiś chp. extra?”.

Ale większa opinia później… Mam też inne rzeczy do omówienia
*liczy na to, że przez czas pisania „innych” rzeczy uświadomi sobie ten fatalny koniec*
TSUBASA!!!!!!!!!!!
;(

A w ogóle co dzisiaj? Hm, no więc kilka rzeczy :)
Pierwsza to anime X – opis gdzieś na końcu ^_^ Opis, czyli mini referacik, który ubierając w całość (podzielone jest na 2 części, bo w chwili pisania tego byłam po 9 odcinkach) byłoby dosyć rozbudowaną o mój własny komentarz, recenzją xD Ech, cała ja ^^”

Ha, zdobyłam wreszcie 3 brakujące tomiki Wisha. Moja pierwsza w życiu kupowana manga okazała się całkiem przyjemną historyjką! Co prawda, prawdziwy romansik z tego się robi dopiero od drugiego tomu, ale… Eee, jak to, „dopiero”?!
I muszę przyznać, że dosyć nieoczekiwane zakończenie ;] Nigdy bym nie pomyślała, że to co Kokuyou mówił odnosiło się do takiej rzeczy!
Postacie – całkiem nieźli. Kohaku to typowa fajtłapa o złotym serduchu. Coś w stylu Kobato (Kobato.). Shuuichirou – czy aż tyle CLAMPowych postaci musi być dobrymi gorylami? o_O Bez urazy.
Hisui to przykład oazy spokoju – ale jego/jej teksty mnie rozwalają XD Za to nasz Kukuyou to bardziej Shuuichourouwaty jest ;)
No i jak mogłabym zapomnieć o kochanym Kooryuu… Uwielbiam jego doprowadzenia Kohaku do łez ^_^
A reszty postaci wymieniać mi się nie chce – w gruncie rzeczy zostało już tylko 3 Archaniołów, Królićek, pewnego kotka, Shinichirou, Hotaru… No, niewielu ;]

Dzisiaj znowu nie będzie seiyuu. Nie chciało mi się tego robić w tygodniu, nooo >.<
A dzisiaj jestem zbyt poddenerwowana na takie durne zabawy!
Każdy, kto czytał nowy rozdział powinien już wiedzieć dlaczego!
Boże, to moja ulubiona manga… ;(

Zamiast seiyuu dostaniecie w zamian coś innego, ale już o tym wspominałam, prawda? Więc powtarzać 10 razy nie będę.

***


TYTUŁ: Świat Początków bądź Początek Świata… „Hajimari no Sekai” i już!
OKŁADKA: C!Syaoran, R!Syaoran, Kurogane, Fay, C!Sakura, R!Sakura, Mokona
LICZBA STRON: 24
BOHATEROWIE: Watanuki, R!Syaoran, Kurogane, Fay, R!Sakura, Mokona
OPIS: Żeby się wydostać z obecnego położenia, Syaoran i Kimihiro muszą zapłacić cenę. Jednak co mogą przekazać? Cena nie może być zbyt wielka… Bo gdy zapłaci się więcej, niż to konieczne, można się zranić. Gdyby tylko Yuuko tam była, pomogłaby im… Wiadomo jednak, że musi to być coś cennego… Jeśli jednak naprawdę wyrzucasz coś cennego, to jest nic nieznaczące.
Wybrali cenę.
Watanuki dziękuje Syaoranowi za otrzymane życie. Ten zaś wraca do Clow, gdzie widzi zapłakaną Sakurę.
Po chwili pióra łączą się z obydwojgiem, upadają.
Tamci oboje śpią wewnątrz nich.
Syaoran obrywa od Kurogane…
Wszystko zaczyna się od nowa… a Syaoran dziękuje.
CHCĄC ICH DOBREJ FORTUNY, ŻYWE PORANNE KOLORY TERAZ OZNACZAJĄ KONIEC PODRÓŻY SNU/MARZEŃ.

~KONIEC~

***

Mam być szczera? Ja mało co z tego zrozumiałam O_O
CLAMPice nie mogą tak tego skończyć, nigdy przenigdy!
Został jeden rozdział specjalny… Ale ja już nic nie wierzę.
PRZECIEŻ TOŻ TO ZNISZCZENIE TEJ MANGI NA CAŁEJ LINII!!!
One nie wyjaśniły NIC!
Mam tyle pytań, a tu taki fail! Porażka na całej linii!

Ale jeszcze z plusów, zanim do końca się poryczę.
Ładna okładka. Bez rewelacji, ale taka miła i delikatna… Wspaniała dla mangi shoujo, a TRC to przecież shounen!
Ho ho ho, dostaliśmy 24 strony? Chociaż jak dla mnie to ich ze 60 powinno być!
Sakurcia była słodka, gdy się popłakała!
Wow, a więc wreszcie dostaliśmy prawdziwe łzy reala. Buahaha, szkoda tylko, że musiałam się nieźle przyglądnąć, co one wyrysowały. Znowu!
Ładne piórko na pierwszej stronie.
Świetnie się czytało przy melodii Sadame. Pasowała pod klimacik XD

A teraz lecimy z pytankami…
Prawdziwe imię Syaorana i Sakury?
Co się stało z Fay’em, Kurogane i Mokoną? Wrócili do swoich światów?!
Watanuki zniknął? Ale przecież wciąż żyje w xxxHOLiCu!
Czemu Syao/Wata musieli płacić cenę, skoro Fei Wong niby deadnął?
Syaoran i Sakura wrócili razem do Clow i żyli długo i szczęśliwie?
O co chodzi z tym słońcem na końcu?!
Co się stało ze wszystkimi tymi, którym nasi podróżnicy spotkali?
Jaka w ogóle była cena Syaorana i Kimihirka?
Co w tym wszystkim robił Clow Reed?
Jak się dalej potoczyło życie SyaoSaku? Tzn. w sensie, czy to przed cofnięciem czasu Syaorana, czy po nim (czyli to, co znaliśmy przed słynnymi flashbackami)?
Jak wiadomo, Syao/Kuro/Fai byli ponoć 7 lat wstecz, przed teraźniejszością. To oni chyba wrócili do swoich czasów, czy jak?

NIE ROZUMIEM, NIE WIEM, NIC JUŻ TUTAJ NIE KAPUJĘ!!!
Ja się naprawdę zastanawiam, czy takie otwarte zakończenie jest tutaj dobre. No okej, każdy sam może sobie dopowiedzieć, ale to wprost nie ma ŻADNEGO LOGICZNEGO SENSU!!!
Nie… Błagam… BŁAGAM WAS, CLAMPICE!!!
NIE RÓBCIE TEGO! DAJCIE NORMALNE ZAKOŃCZENIE, WYJAŚNIAJĄC NAJWIĘCEJ SPORNYCH KWESTII. Bo to, co ze sobą prezentuje ten chapter… Tu potrzeba jeszcze co najmniej z 5 innych! Potrzebny chociażby 1 tomik na wyjaśnienie wszystkich wątków!
NAPRAWDĘ, CO NAJMNIEJ!!!

Uff, chyba mi zdeczka ulżyło. Teraz, gdy wreszcie przyszło mi napisać co o tym myślę, to mi się zrobiło gorąco. A to dziwne, bo mi zimno (nie ma to jak łażenie w krótkich spodenkach o 21 -.-‚)! Na serio, aż we mnie zawrzało! Przecież to… mnie wprost zatkało po przeczytaniu, dla mnie to nie jest KONIEC!!! To zwyczajne zakończenie arc’u! A nie CAŁEJ mangi!
Nie raz pisałam, że chciałabym zobaczyć zakończenie Clover, X bądź Gohou Druga, ale jeśli to samo czeka tamte mangi, to wolę żyć w niewiedzy końcówki. Wolę sobie sama wymyślić, to co się mnie spodoba!

Ja rozumiem, że nie wolno mi zapomnieć o jednej, bardzo ważnej rzeczy – to jest CLAMP. One nigdy nie serwują mang prostych w 100%, zawsze coś dadzą takiego, nawet banalnego (jak 2 matki), ale będzie trzeba trochę pomyśleć. Aby zrozumieć ich mangi, to trzeba znać 5 innych, bo niektóre bez crossoveru są niepełne. OK, ale one namieszały. Teraz mam wrażenie, że xxxHOLiCa i TRC łączą tylko bohaterowie i podobna historia, zwykły PRZYPADEK… A każdy czytelnik xxxHOLiCa wie, że nie ma czegoś takiego jak przypadek w tej mandze.
Boję się o to. Boję się, że pod wpływem czasu i impulsu obniżę im oceny.
Bo to, co te durne babska wyczyniają, przechodzi ludzkie pojęcie.
Zniszczyły doszczętnie swoje bestsellery. Wszystkie! Czy to przez gmatwanie do tego stopnia, że same straciły logikę w tym, co publikują; czy to przez zawieszanie mang w połowie tak, że potem nikt już nie pamięta, o czym one były.
To nie fair. TO NIE JEST FAIR!

A co Wy myślicie o tym domniemanym zakończeniu?
Jesteście równie podirytowani, co ja?
Ludzie wybaczcie, że pewne rzeczy uprościłam, ale ja mam ochotę taką wiązanką teraz sypnąć, że cieszcie się, że opis anime X pisałam wczoraj, bo bym chyba gorzej się na tym wyżyła.

***

Dam teraz kilka newsów, bo za dużo to ich nie jest o_O >_<

***

Dark Hause wyda Chobits i Okimono Kimono. Czy ktoś jeszcze o tym nie wie?
KLIK
Szczerze, to nie chce mi się bawić teraz w tłumaczenia. Mam totalnie zły humor przez tą Tsubasę!

***

Mainichi.jp ma króciutki artykuł z anime Kobato. Hoho, ale rewelacja!
KLIK
Reżyser, Mitsuyuki Matsuhara, zapowiada coś tam o zmieniających się porach roku wpływających na historię czy obraniach Kobato… Nie wiem, nie kontaktuje teraz >.<
Są tam również zdjęcia Kany Hanazawy (Kobato).

***

FUNimation (cokolwiek to jest) ponownie wyda czy wyemituje X TV i X OAV w 2010. Chyba wyda. Pierwotnie to Geneon wydał serię kilka razy w rożnych wersjach, ale dla mnie i seria TV, i OAV są do bani. Więc nawet gdyby mi to w Polsce wydali, to bym w życiu kasy na to dziadostwo nie wydała. Już wolę zainwestować w lustrzaną mangę. Ale ech, odeszłam od tematu.

***


Okładka singla Magic Number (OP Kobato.) – całkiem ładna xD
Daty wydania po 100 razy pisać nie będę >.<

***


Fragment z okładki… Mainichi.jp ma jakiś tam krótki artykulik, niestety (a może stety?) nie przetłumaczonym na angielski, o tym jak TRC się skończy. Uch, ale ponoć bez nowych rzeczy poza tym, że wiadomo już o co chodzi z ostatnim rozdziałem 7 października. Jest to po prostu chapter extra. Czyli DNO!

***

A to wrażenia do nowo rozpoczętego przeze mnie anime… X. I jakie wrażenia…?


>…PART ONE…<


TOTALNA PORAŻKA!

Cudem przebrnęłam przez 9 odcinków… Chyba tylko dlatego, że słowo Onmyou z tytułu od razu kojarzy mi się z pewną postacią w tej serii… Ale ogólnie, czemu porażka? Bo to się kupy nie trzyma! Na początku pierwszego odcinka był zlot wszystkich Smoków Nieba (wyłączając Kamuia Smoków Nieba, bo jak wiadomo mamy też Kamuia Smoków Ziemi). Tzn., oni się nie spotkali, ale zostali przedstawieni. Ekhem, no to co to za zaskoczenie? Ja tu liczyłam na ten mangowy klimacik, ktoś im przed nogami śmiga i mamy pytanie – Smok Nieba czy Ziemi? A tutaj nawet jeśli bohaterowie nie wiedzieli, to widzowie owszem… Poza tym w mandze taki zabieg byłby bezcelowy i pełen spoilerów, zwłaszcza dla wszystkich fanów Tokyo Babylon – jak wiemy TB kończy się pewną sceną + time-skip, a czas wydawania trwa do 1993. Pierwszy rozdział Iksa pojawił się w 1992r. Akcja dzieje się 7 lat po Tokyo Babylon, a wydarzenia z końcówki są kontynuowane w X. To pewnie jeden z powodów dosyć późnego występu Subaru i Sei-chana. Nie można pokazać…

*UWAGA NA SPOILERY!*
…poszukiwań Subaru zabójcy swojej siostry, gdy ta siostra jeszcze niby nie umarła…
*KONIEC SPOILERÓW*

Co jeszcze? FILLERY to zło!!!

A ten wspominany wcześniej klimat mangi został… eee, tzn. jaki KLIMAT MANGI?! Dla mnie anime nie jest w najmniejszym stopniu tajemnicze, twórcy pokazują wszystko od razu i nie ma żadnej uciechy z odkrywania ciekawych rzeczy ^^ MAŁE SPOILERY: Np. w 2 czy 3 tomie umiera ojciec rodzeństwa Monou ze słowami: „Fuuma… jesteś… Kamui’a…” – Kamui’a (Kamui’ego?!) CO? Oto jest pytanie. Niestety w anime uśmiercili go dopiero w odcinku 8 i od razu wyjaśnili brakujące słowo. Ba, nawet w tytule! >_<

No dobrze, przejdźmy dalej. Skupianie się (czyli przekazywanie CAŁYCH odcinków) na jakiejś postaci było zdeczka… głupie. I cholernie nudne! Co mnie interesuje Satsuki i jej… eee… no nie wiem jakby to ująć. Czy bieganie Yuzurihy, mecz Fuumy… Em, ja oglądam serię sportową, czy jak? Albo gdy jakaś postać przez 10 minut czasu antenowego nic nie robi, tylko CHODZI przed siebie. Toż to nawet śliczniutka buźka Subarcia nie zrekompensowała! Bo tak, o niego chodzi. A tak, dali jeszcze jakieś durne iluzje. Owszem, byłoby to strasznie wzruszające, gdyby nie okropnie nudne.
A wspominałam, że większość tych sytuacji w mandze miała 10 STRON?! Góra! Bo to były SPECJALNE dodatki do tomów 5(?) – 17. No to sami sobie wyobraźcie. I nawet fanserwisowe (czyt. Subaru bez koszulki *_*) wejścia nic tu nie pomogą. Och, ja już wiem, że zepsują mi walkę na Rainbow Brigde! Jestem tego pewna! Oni na bank to spartolą! Bo to moja ulubiona Iksowa walka – smutna, a wręcz tragiczna (wiem, co mówię)! Pokazuje, że nawet okropne starania bycia z ukochaną osobą, mogą legnąć w gruzach przez głupie zaklęcie rzucone kilkanaście lat temu… Pokazuje, że przeznaczeniem niektórych jest cierpienie. Pokazuje, że wola śmierci dla tej ukochanej osoby czasami może nie wystarczyć, zwłaszcza, że zwycięzca być musi – dwóch przegranych tutaj być nie mogło! Daje nadzieję tylko po to, żeby doprowadzić do jeszcze większej tragedii! Ukazuje słabość fana do pisania spoilerów…
Uch, wybaczcie za to! Ale ja po prostu ryczę na samą myśl -.-‚ Nienawidzę was Kuranpice! >.<

Oki, wyżywać bym się mogła tak w nieskończoność, ale nie myślcie sobie, że plusów żadnych…
A największym atutem jest definitywnie muzyka! Nawet teraz wsłuchuje się w przecudowny utwór Sadame, który jest bosko skomponowany, nieco smutny… Od razu wpadł mi w ucho, więc musiałam go poszukać!
Pozostałe melodie już tak rewelacyjne nie są, ale klimacik budują (a fabuła go rozwala…) ^^
Opening jest świetny, gdy się potraktuje go z przymrużeniem ucha. Ending średni – a mówi to osoba kochająca wolne, wzruszające, nastrojowe melodie. Ten jest jakiś taki mdły. Gorzej natomiast prezentują się klipy. Jak na ponad 20 postaci, to tylko 2 została ujęta – Kamui i Fuuma. Nie mogli wpleść Kotori, Kanoe, Hinoto, Daisuke, Sohi, Hien, Smoków Nieba i Smoków Ziemi? 3-4 kadry i mielibyśmy prawie wszystkich bohaterów wymienionych!

Seiyuu? KATASTROFA!!!
Kamui gada jak stary dziadzio, jak na licealistę ma co najmniej o 20 lat za stary głos. Poza tym za mocny, jakoś nie pasuje mi do jego postaci. Pamiętacie jego głos w Tsubasie? Tam bardziej się wpasował, chociaż szczytem marzeń bym tego nie nazwała. Tutaj to zwykły fail.
Subaru? Hahaha, bez komentarza! W Tokyo Babylon miał okropnie irytujący (a seiyuu całkiem lubię…) głosik, tutaj taki… gorący? Oki, do zniesienia, ale moje wyobrażenie totalnie się z tym kłócą. Gada tak dziwacznie, że jakoś nie potrafię sobie wyobrazić niektórych scen -.-‚ A szkoda, bo Sugita Tomokazu ma taki potencjał… I tyle świetnych ról, jak Raven z Hakushaku to Yousei czy Nova z Bleacha. Czy chociażby Hideki z Chobits! Prawda, że przeciwieństwo? A co do jego TTRowego głosu… też lepszy, mam wrażenie, że bardziej ‚naturalny’, ale również nie najlepszy.
Kakyou – co prawda wystąpił na razie tylko w OAV, ale się liczy, prawda? Za płytki według mnie. Brakuje mu tego czegoś.
Nie wiedziałam, że Seishirou to pijak i ćpun, pięćdziesięcioletni. Bo tak tutaj brzmi! Po-raż-ka!
Oni najbardziej mnie dobili, jak zwykle ulubieni bohaterowie… W sumie reszta to też nie arcydzieło. Kotori nie wyobrażałam sobie z głosem Noto Mamiko. Samą w sobie ją lubię, ale to trochę takie… dziwne o_O Fuuma z Soratą – po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że najgorzej nie jest.
Dobra, ale zostawmy już tych panów (i panią) w spokoju.

Plus to niepowtarzanie tych samym tekstów milion razy – ale ten plus ma swój minus. Dodanie wypełniaczy zamiast tego sprawia, że akcja nagle przyśpiesza, by zaraz zwolnić znowu. A to było dopiero 9 odcinków…

Dobrze druga część, czyli ogólne wrażenia o serii, gdy ją obejrzę do końca. Jak dobrze pójdzie, to do przyszłego tygodnia ^_^

***


Inne nazwy:
Gakuen Tokkei Duklyon
Duklyon: CLAMP School Defenders

Kentarou i Takeshi uczęszczają do szkoły CLAMP. Są licealistami. Zwykłymi?
No nie do końca… Otóż wystarczy tylko małe wezwanie, a oni już ruszają na pomoc w cudownych wdziankach! Z kim walczą? A z potworami! Dowodzi nimi Eri, ale to nie wszyscy ważni. Otóż spadkobierca rodziny Inomoyama jest… ale to cii. A, no i nie możemy zapomnieć o wątku romantycznym między Eri a głównym złym…
Typowa parodia superherosów z mang typu shounen. Czy Power Rangersów, ale nie wiem już co było pierwsze. Rangersy czy Duklyon.

Manga: 7
Anime: –

W sumie zrobiłam błąd na obrazku, z którego dopiero przy pisaniu zdałam sobie sprawę… ‚tokukei’ czy ‚tokkei’ niby bez różnicy, ale jednak!

***

1. Sadame – X (TV) BGM* – Naoki Sato (?)

*BGM to (dla niewtajemniczonych) Background Music, czyli utwory które słyszymy w tle danego anime…

***

Dobra, kończę już.
Idę oglądać Iksa, tylko to mi pozostało. Jeśli obejrzę 2 minusowe rzeczy (czyli X anime i manga TRC) w jeden dzień, to wyjdzie mi to na plus? Tylko kurczę, ja to chyba dodaję.
Ech, mam już dość tej matematyki.
A w ogóle zastanawiam się, jaką mangę zrecenzować na kółko dziennikarskie… Początkowo miała być to Tsubasa, ale nie wiem, czy jestem wstanie to opisać tak, żeby się ostro na tym nie po wyżywać!
No i um, czyta jeszcze ktoś te moje durne wypociny? Bo ja to tak piszę chyba tylko dla siebie, żeby odreagować sytuacje typu jak dzisiaj z tym TRCekiem!
Nie, ja się zawiodłam… Nie na taki koniec liczyłam!
A one potrafią! Zrobiły ładne zakończenie CardCaptor Sakury? A Tokyo Babylon – nawet gdy ryczałam na tym? I reszta ich skończonych serii. One są na fali. Na fali doprowadzania fandom do łez z ich głupoty!
Pozdrowionka!

PS. Sorki za błędy, ale nie mam siły czytać tego wszystkiego od nowa, zwłaszcza że tego tyle jest -.-‚

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: