„Życzenie może sprawić, że marzenia staną się rzeczywistością.” – kompendium Tsubasy RC

Yahooo ^_^
Witam w wyjątkowo długaśnej notce (ostrzeżenie x3).
Ale mało Tsubasowej ;( Naprawdę straszna szkoda, że ta manga się skończyła.
Nie mam teraz czego opisywać -.-‚
Dlatego tak porozrzucam. Coś tam naskrobię o xxxHOLiCu i Kobato. (w obu wersjach), a przez kolejne 5 miesięcy opisywać będę Iksa, tomik 18.5. Jak załatwię sprawę z Iksem to zajmę się Gohou Drugiem i Clover. Istnieje duże prawdopodobieństwo tego, że w międzyczasie skończy się również xxxHOLiC. Gdyby tak się stało, któraś z powyższych mang pójdzie zamiast tego. Och, beznadzieja >.<
Aha, oczywiście te opisy nie będą tak rozbudowane, jak TRC! Będzie to uzupełnianie nieco innego schematu, który możecie podziwiać już poniżej wstępu xD
Opisy:
xxxHOLiC – jak pojawi się nowy rozdział
Kobato. i X – po nowym chapterku Kobato. (lub tydzień wcześniej…)

Ale wiecie, czemu doprowadziłam siebie do martwego punktu? Bo chyba zakładałam, że prędzej bloga porzucę, niż ta manga się skończy. A tu taka niespodzianka – mangi koniec, a ja bloga (na razie) zostawiać nie zamierzam. Wiem, mój błąd.

Początkowo myślałam, czy by nie opisywać calusieńkiej mangi od samego początku, ale uznałam to za głupotę. Skoro nie zrobiłam tego wcześniej, to po jaką cholerę, robić to teraz? Mogę opisywać wybrane chapterki, na Waszą prośbę, ale 194 rozdziały to nieco powyżej moich sił. Poza tym robiłabym to niecałe cztery lata, licząc 1 chapterek na tydzień. Litości! Osiemnastkę wtedy skończę!

Haha, a teraz będę wyjątkowo bezczelna (taaa, jasne) – zapomnijcie dzisiaj o seiyuu ;P
Dla własnego dobra, naprawdę! Nie chcę odstraszyć wszystkich czytelników AŻ tak długimi notkami… ;] Wynagrodzenie? Ależ oczywiście!
3 opisy CLAMPowych mang – Suki, Wish i Miyuki-chan in Wonderland.

Planuję też opisać „CLAMP in Wonderland [2]”, ale na to poświęcę jakąś „nie systematyczną” notkę. Prawdopodobnie „part one” zobaczycie w przyszły piątek (za tydzień), a „part two” końcem miesiąca. Na razie prawie skończyłam część pierwszą. 49 screenów, masakra >.<

Co jeszcze… wstawiłam wreszcie nowy lay, ale dochodzę do wniosku, że strasznie jasne to to jest ;] Chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do tamtego. No i strasznie skakam z klimatami. Raz ciemność, krew, „zabójca” i wampiry, a teraz słodki romansik XDDDDD Chociaż czy to nie jedna z cech Tsubasy? ;)
A, no i od razu zapowiadam, że zbyt długo tutaj nie zagości. Mam już Mroczny plan na zrobienie następnego ;> Ale na bank nie wyjdzie tak, jakbym chciała. Tradycyjnie.

Co w dzisiejszej notce?
Opis mang – xxxHOLiC Rou 188, Kobato. 16b, X 154 (?)
Kobato. anime – ep. 1 i 2 – krótki komentarz
Newsy ze świata CLAMPa – malutko coś ich, KAŻDY zawiera coś z Kobato. XD
X anime – „Jak można zniszczyć dobrą mangę 2” – poradnik dla opornych normalne x3
Opisy 3 CLAMPowych mang

A teraz trochę „nie blogowego” czegoś. Ostatnio (o ile miesiąc to ‚ostatnio’ xP) mnie wzięło na przeglądanie CLAMPowych artbooków… I wiecie co? Ja też taki chcę!!!!!
Ale większość z nich ma poważną wadę. Np. CCS czy X. No ja rozumiem, protagonista/nistka zawsze rządzi, ale… Jak jakaś inna postać niż (tudzież) Sakura czy Kamui (no, nie licząc Fuumy) mają więcej niż 2-3 ilustracje, to jest sukces -.-‚
Widział z Was ktoś 2 artbook Iksa, Infinity? Picturki od stron 144 do 147 są po prostu… po prostu…
Uch *______________________*
Aż można się bez problemu zakochać w tym Kamuiowatym Kamui’u, ale…
Albo obrazek na stronach 130-131. I nie, fanką Kamui×Fuuma nie jestem (prędzej Subaru×Seishirou lub Subaru×Kamui, jak już przy shounen-ai jesteśmy). Reszta jak ma jakieś dobre ujęcie, to też wielki sukces. Niestety, mój Subarek ma straszne! 114-115 (z Kamuim) mnie po prostu razi tą swoją czerwienią. 110-111 (z Sei-chanem) byłoby niezłe, ale te czaszki straszne są >.< 108-109 (z Seishirou) – no już gorszej pozy (chodzi mi o twarz) wybrać nie mogły, ale ładnie się prezentują kwiaty wiśni. 106-107 (with Sakurazukamori) – totalna porażka! 104 – całkiem, całkiem. 102-103 (z Seiem…) ujdzie. 42-43 – to czerwone coś na jego prawym oku, nawiasem którego niezbyt widać, mi się nie podoba >.< 41 – nie najgorsze, ale też cud świata to nie jest. 40 – zbyt tragiczne jak dla mnie! Biedny Subarek ;(( I tyle z artbooka drugiego. A pierwszy? Jest jeszcze gorzej! 5 – nawet twarzy nie widać ;( 66 – chyba najlepszy z ukazanych – ale to ciągle żaden popis. 95 – jak zwykle z panem Sakurazukamori… no i cóż, ten całkiem ładny. 100 (musi się dzielić kadrem, znowu z Sakurazuką) – uch, nie lubię tego typu ujęć -.-‚ 105 – przecież on wtedy pewno nawet Satsuki nie znał! Głupie CLAMPice, połączyły postacie kompletnie sobie nieznane. To samo tyczy się 110 – ale poprzedni chociaż był taki ‚osobny’, a cóż to ma być?! 114 (praktycznie wszyscy) – za mały… 115 (z resztą Smoków Nieba) – nooo… takie nic. I tyle. Jeju, a Kamui czy nawet Fuuma mają mnóstwo boski ujęć. Mnie to się marzy taki Subarek na tle gwiazd… Czemu? „Subaru” oznacza „plejady”. A plejady to otwarta gromada gwiazd… Zresztą nie będę wdawać się w szczegóły. Ale jak czytałam mitologię, to tam było takie coś, że one… popełniły samobójstwo! Nie, mojego Subaru taki los czekać nie może!
Hm, a jeszcze jako ciekawostkę dodam, że Subaru to nazwa jednej z marek samochodowych. Ale ja się na tym i tak nie znam…


Plejady

OMG, alem się o tym rozpisała o_O” Ja chyba obsesji jeszcze nie mam, nie…?
Eeee, obsesji Tokyobabylonowo-Subarciowo-Iksowej XD Bo astronomiczną to ja dawno mam…

Okeeeeeej, starczy paplaniny na dzisiaj. Zastanawiam się, czy KTOKOLWIEK dobrnie do końca… ;) Aż quiz z wielkimi nagrodami chyba zrobię, za całkowite czytanie moich notek xDDDDDD Nie no, żartuję oczywiście. Patrząc z mojego punktu widzenia, zwłaszcza od tego momentu – nie jest tak źle. Więcej grafiki w tym jest ^^”

Tytuł notki tym razem pochodzi z mangi CLAMPa zwanej Clover.

***

MANGA: xxxHOLiC
NUMER: 188
TYTUŁ: –
OKŁADKA: –
KOMENTARZ: –

MANGA: Kobato.
NUMER: 16b
TYTUŁ: –
OKŁADKA: –
KOMENTARZ: –

BRAK SKANÓW = BRAK OPISU = CZEKANIE DO PRZYSZŁEGO TYGODNIA!

MANGA: X
NUMER: 154
TYTUŁ: ?
OKŁADKA: Kigai Yuuto
KOMENTARZ: Nie zauważyłam czytając po raz pierwszy, że na pierwszej stronie ukazani są „nowe” Smoki Ziemi O_O Jakoś mi to umknęło, myślałam, że są tam ot tak. W ogóle Kamui przypominał mi strasznie Sakurę z pierwszego rozdziału TRC. Naprawdę! Wzywany przez Shinken*, jak Saku przez ‚ruiny’! No, koniec się zbliża. Ciekawe, co stanie się dalej…?
(ha, ja i tak to wiem, ale mniejsza o to xD)

*”Shinken” to Święty Miecz.

***


Zabawę w zbieranie punktów czas zacząć! Szkoda tylko, że całe „Kobato. Kari” zamieścili w 1 odcinku!
Poprzestawiali kilka rzeczy, jednak niezbyt ważnych dla ogólnej fabuły. Całość była bardzo humorystyczna, czyli taka jak być powinna. A sama piosenka Kobato-chan jest prześliczna!
Plus znamy już pierwszą część crossoveru Kobato.×Wish. Został już wspomniany Kohaku ^^

***


No dobrze, buteleczka już jest, no to zabierajmy się za leczenie serc!
A to powoduje multum humorystycznych scenek ;)
No i „dziwacznym” trafem Dobato wreszcie (albo raczej ‚już’) trafiła do przedszkola ^_^
Fajniusi odcinek, ale czemu teraz Ioryogi mazał na policzku punkty Kobato? o_O

***


Okładka z przodu i z tyłu „All about CLAMP”.
Kobato. i X? A czemu nie Tsubasa? -.-‚
No ale i tak są ładniusie! Szkoda tylko, że obie fotki znane…

***


Pamiętacie te figurki, z którejś tam notki wstecz? Oto ich zapowiedź. Uch, czy coś w ten deseń.

***

Listopadowa okładka Newtype. Aż nie mogłam się powstrzymać od powiększenia tego fragmentu z CLAMPem ^^”
Mamy tu Iuryogiego, CCS!Sakurę, chyba!Sakura×Yuuko, postacie Magic Knight Reyearth, Lelouch×Suzaku, Kobato×Ioryogi, Kamui, Shuuichirou×Kohaku, C.C. bodajże i chyba Mokona ^_^ Ach ten CLAMP xDDDDDD

A swoją drogą, obrazek Kobato-chan na tym „cover”ze bardo ładna. Znowu!

***


Ukazało się PV do openingu z Kobato., „Magic Number” w wykonaniu Maayi Sakamoto.
Póki co, można go obejrzeć tutaj.
Mnie się podoba. Rozbroił mnie ten mim, zwłaszcza gdy próbował grać na skrzypcach xD

***

Amazon.jp „wystawił” DVD anime Kobato. na prenumeratę (to zdanie jest bez sensu o_O).
Na jeden wolumin przypadają 2 odcinki.
Oto daty wydań:
29 I: DVD 1 (z różnymi dodatkami)
26 II: DVD 2
26 III: DVD 3
23 IV: DVD 4
28 V: DVD 5
25 VI: DVD 6
23 VII: DVD 7
27 VIII: DVD 8
24 IX: DVD 9
22 X: DVD 10
26 XI: DVD 11
24 XII: DVD 12

Tak więc cały przyszły rok będziemy się zmagać z wydawaniem Kobato. na DVD ^^
Ponadto jak patrzyłam na kalendarzu które to dni, bo trochę to nieregularnie wyszło, że zawsze to piątek.

Swoją drogą, japońskie DVD są całkiem drogie, no nie? Ponad 5 tysięcy jenów to… eee… nie chce mi się liczyć, ale 100 jenów przy obecnym kursie walut to jakieś 3,20. Więc tak tanio to nie wyjdzie…
Gdzieś koło 160zł (a jednak policzyłam xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD).
No to sorry, tyle kasy za 2 odcinki – nieopłacalne! Co innego, gdyby to było za całe 24 epki…

***



Skany z moe.imouto. A z tego co wiem, ślicznie zeskanował/a, zedytował/a to Suemura. Bez pewności!

Skany z Newtype 11.
Jak zwykle pasuje tu tylko jedno słowo: cudowne~!

***


[Seishirou (lewa góra), Fuuma (prawa góra), Subaru (lewy dół), Kamui (prawy dół)]
Jakimś cudem skończyłam tą żenadę…  to anime.
Proszą, nigdy więcej takiej katastrofy!
Ostatnio dużo napisałam na ten temat, więc tutaj tylko dopowiem.

OCENA TYCZY SIĘ TYLKO 24 ODCINKÓW SERII TV! BEZ OAV LUB FILMU.

Fabuła:
Ok, po śmierci {cenzura} w mandze zaczęło się coś dziać. W anime – NIC! Nuda nad nudą. Kompletne zero.
Ale po kolei, najpierw skupmy się na historii pojedynczej postaci.
Najlepiej chyba wypadli Yuzuriha i może Sorata. Reszta – dno.
Ale chyba najgorszej wyszli Sei-chan z Subarciem. Nie dość, że na 24 odcinki pojawiają się w mniej niż pięciu (a dokładniej Subarek… Sei-chana to chyba w 2 czy 3 widziałam), to ich historie zostały jakby wyrwane z kontekstu. Weźmy np. ich pierwsze spotkanie (w sensie Iksa) – a raczej jego brak. Walka z Fuumą została kompletnie zredukowana. A poza tym, po tym „wypadku” Subarek leżał w szpitalu, dość długo. W międzyczasie było parę scen, dosyć ważnych dla jego osobowości, gdyż Subaru… można to nazwać pewnego rodzaju izolacją przed innymi – wszystkich traktował z rezerwą, a cała apokalipsa go nie interesowała. Co więc było ważne? A właśnie odwiedzinki. Rozmowa z Soratą czy obietnica z Yuzurihą. No i oczywiście liczą się tutaj uczucia X-protagonisty. A jak było w anime? Wszystko trwało tak szybko, że nawet nie wiem kiedy on wyzdrowiał. Och, no tak, nie wiedziałam, że wszystkie rzeczy związane z taką rzeczą mogą trwać pół odcinka. Potem dali walkę na Rainbow Brigde – już walić to, że Kamui i reszta robili w animce co innego, a w mandze co innego… Nieważne. Otóż to starcie było kompletnie… BEZUCZUCIOWE!!! No załamałam się >.< Żadnego dramatyzmu, a tekst typu „On mi tego nigdy nie powiedział, pomimo, że się tego spodziewałem” mnie dobił kompletnie. Już o jego katatonii nie wspomnie. Jeeezu, czy to Tokyo Babylon w bardzo sztucznym wydaniu? A co potem? Hero’s come back! W ostatnim odcinku x3 Nie, albo robią z postaci sztuczną lalkę, albo zostawiają mangowe zachowanie. Bo gdybym nie znała jego oryginalnej historii, tobym w życiu nie uznała go favouritem. Zreszcztą, to samo było w Tokyo Babylon OAV. Totalna bezpłciowość >w<
A teraz wróćmy do pierwsze zdania, napisanego przeze mnie. Ktoś umarł, czym Kamui się kompletnie załamał. Ale ten, co mu pomógł w mandze chociaż COŚ zrobił, pokazał swoje NAJGORSZE wspomnienia, wyjaśnił błąd, który młody Kamui popełnia… A tu co? Twórcy więcej czasu stracili na pokazaniu jego pseudo-cierpień niż na to, co ta osoba rzeczywiście zrobiła.
Poza tym, nawet nie dali wszystkich postaci! A Segawy to mi tak strasznie żal było… Taka świetna postać dostarczająca trochę humoru do non stop poważnego Iksa, a tu przez te durne fillery nawet czasu na niego nie starczyło. A tak w ogóle, nie przyszło nam zobaczyć wydarzeń ze szkoły CLAMP. Bo jak wiadomo, pewne osoby, w tym Kamui do niej dołączyli. Poza tym podoba mi się określenie Subaru przez Keiichi’ego – po prostu „dobra osoba” (oni się poznali). A jeszcze lepiej było, jak Shirou-kun to potwierdził ^^
Samo zakończenie było wyjątkowo żałosne i naciągane. Już bym wolała, żeby wszystkich uśmiercili, a nie… >.< No, chociaż Subarek przeżył (kończąc jak zwykle pod kwiatami wiśni x3). A kekkai Kamuiego była taka trochę… no nie wiem. Wszyscy mieli takie zmyślne bariery… Wolę pozostać przy opcji, że on stworzyć jej nie potrafi.
Podsumowując:
Anime: 4/10
Manga: 8/10

Kreska:
Już ogólnie grafikę zostawię w spokoju… Ale kreska to kolejna rzecz, do której się przyczepię. Była mocno średnia. Kamui wyglądał jak nie Kamui. Subarciowi odcięli włosy. I w ogóle! Najłatwiej pokazać to na banalnym przykładzie:


(Arashi, Kamui, Kotori)

Widać różnicę? Owszem, widać. Ale chyba bardziej przy oglądaniu, niż na screenach -.-‚ Nie ujmę przecież całej fryzurki (ważna w przypadku pań) itp. A Kamujec to już chyba anorektykiem jakimś jest. I nie, to już nie wina CLAMPowej kreseczki.
Anime: 5/10
Manga: 10/10

Muzyka:
Chyba najmocniejszy punkt serii, o którym wystarczająco się napisałam poprzednio.
Anime: 8/10

Animacja:
Beznadzieja >.< I tu wyjaśnienie, „bo to stare jest” nie pasuje. CCS miało o 3 punkty lepszą animację niż to sztuczne coś. I ja nie jestem pod tym względem wybredna – 24 odcinki musiałam oglądać, żeby dostrzec czego ludzie w animacji Pandora Hearts nie widzieli.
Anime: 6/10

Seiyuu:
Ostatnio też o tym mówiłam… Nie, tak beznadziejnego doboru to w żadnym anime nie widziałam!
Anime: 5/10

Ogólnie:
Licząc średnią wychodzi na to, że powinnam postawić temu czemuś 5 – i taką ocenę na MALu wystawiłam. Na więcej nie zasługuje. A, no i ciekawi mnie na czym ludzie ta strasznie ryczeli podczas końcówki. Ni to smutne, ni to tragiczne. Bardziej śmierć Subara by mnie pewno poruszyła, ale wątpię, po tym co widziałam. Uśmiercili ważne postacie, lubiane przeze mnie, ale żadnych emocji to we mnie nie wywołało. Naprawdę, śmierć {cenzura} z 8 tomu, a ygh nie kochałam, mnie bardziej wzruszyła.
Nie polecam!

***


Asahi Hinata jest córką bogacza, ale mieszka sama. Bardzo chciałaby wprowadzić się do mieszkania obok. Pewnego razu wprowadza się do niego pewien człowiek, a jak się okazuje dnia następnego, to jej… nowy nauczyciel! Jak się potoczy los Hinaty i jej znajomość z nowym sąsiado-nauczycielem? Co mają do tego jej przyjaciółki i książka z obrazkami? Zobaczcie sami! Trzy tomiki to bardzo niewiele ^_^

Manga: 7
Anime: brak

Słodka historyjka, którą dosyć opornie mi się czytało. Ale całkiem ciekawa, nie powiem ;]

***


Lekarz Kudou Shuuichirou pewnego razu na swojej drodze spotyka małe stworzonko o wielkiej głowie atakowanej przez okropne ptaszyska! Ale czym to to jest? Aniołem. Czym? Czekaj!
To nie wszystko. Aniołek musi się odwdzięczyć. Ale jak? Skoro Shuuichirou nie ma żadnego życzenia, a jeśli już jakieś posiądzie, to zaraz sam sobie je spełni? No to mały aniołek, zwany Kohaku, zamieszkuje w domu pana chirurga. Ale to nie wszyscy lokatorzy tego samotnika – już wkrótce dołączy do nich całkiem pokaźna gromadka ;] Jakie to życzenie, którego nie można spełnić samemu? Jaka jest prawdziwa „misja” Kohaku? Dlaczego anioł kocha się w diable (i to z wzajemnością!)?! Przekonajcie się czytając tę czterotomową mangę!

Manga: 8
Anime: 7 (bez crossoveru z Kobato.)

Moja pierwsza ‚kupowana’ manga i nie żałuję swoich pieniędzy ^^ Świetne i dosyć zaskakujące ;]

***


Siedem krótkich historyjek na temat tego, w jakie kłopoty może wpaść biedna Miyuki-chan, która w dodatku non stop jest przez kogoś obmacywana… Alicja w Krainie Czarów + ecchi + yuri – fabuła = dno, ale przynajmniej o ładnej grafice ;]

Manga: 6.5
Anime: –

***

1. Ano hi Time Michine – Long Shot Party – Zoku Natsume Yuujinchou
2. Aishiteru – Kourin – Zoku Natsume Yuujinchou
3. Natsu Yuuzora – Kosuke Atari – Natsume Yuujinchou
4. Issei no Sei – Shuuhei Kita – Natsume Yuujinchou
5. Sadame (piano ver.) – Naoki Sato (?) – X (TV)
6. swear to… – Junko Minagawa – Pandora Hearts
7. The Rage Beat – Kotani Kinya (Bad Luck) – Gravitation
8. Sleepless Beauty (Instrumental) – ? – Gravitation
9. Sleepless Beauty – ? (Nittle Grasper) – Gravitation
10. Yakusoku – Saori Kiuji – Shounen Onmyouji
11. Platinum – Maaya Sakamoto – Cardcaptor Sakura
12. Tsuki no Shijima – Yui Makino – Tsubasa Chronicle
13. Yume no Tsubasa (duet ver.) – Yui Makino & Miyu Irino – Tsubasa Chronicle
14. uch… ponoć to miał być Character Song Ciela xD – Kuroshitsuji
15. Monochrome no Kiss – SID – Kuroshitsuji
16. Nakushita Kotoba – ? – Naruto (o_O)
17. Watashi no Koi wa Hotch-Kiss – K-ON!

Piosenek tym razem sporo, bo i notka długo powstawała.
Od piątku, to sobie wyobraźcie x3 Co dzień inna pioseneczka w odtwarzaczu… i samo… tak wyszło…

***

I tym sposobem dotarliśmy do końca notki. Następna również w okolicach środy, ale tym razem postaram się, żeby była trochę krótsza.
A na razie to tyle. Pozdrowionka ;*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: