„Życzenie może sprawić, że marzenia staną się rzeczywistością.” – kompendium Tsubasy RC

Dzisiejsza notka na życzenie Shouri. Zastanawiałam się wprawdzie, czy powinnam pisać kolejną offtopową notkę, gdy już dawno nie było newsów i tych spraw, ale doszłam do wniosku, że jak wszystko, to wszystko. Dziękuję Alyn, Kagami i MissCreepy za (s)komentowanie notek/ki z character songami bohaterów. To niby nic wielkiego, ale dużo dla mnie znaczy ;*
Następna seria tego typu dotyczyć będzie openingów i endingów anime. Jest ich razem… hm… 4 z TV, 4 z OAVek i 2 z filmu. Razem 10… kurczę, dużo. Możliwe więc, że zrobię tak: najpierw te 5 openingów, potem notka z OST 1, następnie 1 ‚normalna’, kolejna 5, tym razem endingów i 2 OST, norma… potem może jakaś recenzja (najprawdopodobniej xxxHOLiC; napisałabym Shounen Onmyouji, ale obawiam się, że teraz dostalibyście fangirlizm, a nie obiektywizm… XD z drugiej strony mam wrażenie, że kiedykolwiek bym tego nie napisała, to skończyłoby się na zachwytach XD). Nie wiem ile mi to zejdzie, ale MUSZĘ napisać coś o Kuroshitsuji II, więc jeśliby  się zdarzyło, że to anime się zdąży skończyć, to nie ma co, będziecie po części zmuszeni czytać wypociny na temat tego, jak zepsuli mi serię! mi się nie/podobało. Plany planami, a miałam przecież pozwolić wam te wypociny nie zaliczające się nawet do kategorii „recenzja” owy tekst czytać ;p Wybaczcie i… enjoy~! (komentarze na temat mangi mile widziane)

PS. Ta notka miała być opublikowana 21 sierpnia i… byłaby. Bo napisaną mam ją co najmniej od 18. Więc czemu? Cóż, mądra Nati napisała ją na laptopie (do którego nie mam podłączonego neta), a potem o tym zapomniała. Kiedy mijał owy 21 to sobie pomyślałam, że mogę podłączyć modem jutro… i potem znowu jutro… i tak był 24. Wtedy wpadłam na genialny pomysł, żeby… użyć płytki XD Niby takie proste… ale jak przełożyłam ją na stacjonarny była… pusta. Następnego dnia znowu próbowałam to zrobić, z takim samym skutkiem. Więc sprawdziłam ją i okazało się, że… po prostu muszę kupić zwyczajną O_O Ale miałam lenia i następnego dnia tego nie zrobiłam, przeniesienia kabelka też mi się dalej nie chciało. Aż w końcu dzisiaj się za to zabrałam na serio! XD Wybaczcie~! Żeby to wynagrodzić następna, newsowa notka będzie jutro, również 3 kolejne (Blaze, Loop, It’s) pod rząd. I takim sposobem wyrobię się ze wszystkimi notkami zaplanowanymi na ten miesiąc! Ciekawe czy starczy mi sił XD

Alternatywny tytuł: CLAMP Gakuen Tanteidan
Ocena ogólna: 6,5/10
Gatunki: komedia, szkolne
Demografia: shoujo

Wiele dziewcząt zastanawia się, czy na świecie istnieją prawdziwi dżentelmeni… i pewnie większość spokojnie odpowiedziałaby, że nie. Ale szkoła CLAMP to coś innego. Tam jest nawet biuro detektywistyczne, które pomaga zrozpaczonym niewiastą! Przecież kto to widział, żeby kobieta płakała, prawda? Tak przynajmniej myśli feminista z krwi i kości, Nokoru, przewodniczący wydziału szkoły podstawowej. Wraz z pozostałymi członkami komitetu założył właśnie takie biuro, które zacięcie szuka tropów i rozwiązuje poważne zagadki kobiet!

…a może jednak nie tak poważne? Cóż, co w końcu może zrobić trójka chłopców z podstawówki, w dodatku każdy w innym wieku? A może jednak? No cóż, ta trójka potrafi zaskoczyć każdego coraz to głupszymi nowymi pomysłami.

Oczywiście nie należy się nastawiać, że otrzymamy kryminał rodem z dzieł Pattersona czy chociażby takie Kuroshitsuji, tak dobrze to nie ma. Owy tytuł to 100% komedia z delikatnie zarysowanymi wątkami romantycznymi. Jasne, trochę dramatycznych też tu jest… ale wciąż będące lekkim  w odbiorze  i tak naprawdę nie kwalifikującymi się jako „dramat”. Po prostu codzienne życie,  w tym bogatego dzieciaka. Same problemy dziewcząt to zazwyczaj wyolbrzymione drobiazgi (jak zgubienie jakiegoś przedmiotu…). Jeśli komuś to nie odpowiada, nie ma po co się brać. Ponadto ostatni rozdział jest tak beznadziejny (i krótki), przypominający bardziej side story (urocze side story, ale mówię to jako fanka Nokoru XD), że jak skończycie lekturę po przedostatnim, nie stracicie za wiele. Z drugiej strony seria ta nie ma najmniejszych oznak „początku” czy „końca”. Ot wyrwane z kontekstu króciutkie historyjki.

O fabule trochę było, więc przejdźmy do postaci. Na szczęście nie ma ich za wielu (A/N: totalnie przeciwieństwo Tsubasy! XD), na nieszczęście przedstawieni za ciekawi też nie są. Właściwie każdemu można przypisać konkretną cechę charakteru i usposobienia: ten jest taki, tamta jest siaka… itd. Tak więc mamy, wspominanego niejednokrotnie, Nokoru, syna założycieli szkoły CLAMP, rok młodszego Suoh, odpowiedzialnego sekretarza oraz najmłodszego, Akirę, wychylający się względem reszty tylko swoim urokiem, a przy okazji będąc najbardziej irytującym tworem całej mangi (wg mnie przynajmniej). Oprócz tego przez karty mangi przewija się niejedna panna w „opałach”, każda coraz to słodsza. Mimo to, praktycznie wszyscy są okropnie sympatyczni i wprost nie da się ich nie lubić. Ich problem polega na tym, że gdy ktoś nie pojawił się więcej niż 2 razy, to go najzwyczajniej nie pamiętam. O imionach nie wspominając…

Warto jednak zwrócić uwagę na sam kampus, w którym rozgrywa się akcja, ponieważ jeszcze nie raz się o nim usłyszy, czytając kolejne serie tej grupy. Zbudowany na planie uwielbianego przez autorki, pentagramy, dzieli się na kilka części typu szkoła podstawowa, gimnazjum… i tak aż do college’u czy innego uniwersytetu. Ogromny teren, na mapach zajmujący ładny kawałek. W CLAMP School Detectives poznajemy tylko fragment „zastosowania” tegoż miejsca.

O rysunkach za wiele powiedzieć nie można, poza tym, że jest naprawdę ładny. Różni się od dzisiejszego CLAMPa, ale nie robi to najmniejszej różnicy. Kreska jest o wiele bardziej dopracowana niż ta w Tokyo Babylon, o czym może świadczyć już sam wiek serii… albo po prostu ich klimat.

Oczywiście Szkolni Detektywi nie uciekli od słynnych crossoverów… ba, sami są już sequelem do mangi 20 Mensou ni Onegai!!, będącą czymś w rodzaju rozwinięciem wątku Akiry. Znajomość jej nie jest konieczna do lektury. Przez całe 3 tomy wspominany jest jej wątek dokładnie 1 raz, ba, również w niej pojawia się wątek detektywów, więc wychodzi na jedno. Sama zaś jest prequelem do jeszcze innego utworu, Gakuen Tokukei DUKLYON, gdzie Nokoru dostał rolę jako… ktoś. Wszystko to może zdawać się trochę pokręcone, a i owszem, takie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o opisanie tego zabiegu. Dlatego myślę, że zaznajomienie się z nimi wszystkimi wszystko spokojnie wyjaśni. Gdy miniemy już to, warto zabrać się za X’a, gdzie nasi – dorośli już – panowie, dostają kolejną rolę, tym razem strzeżenia pewnego ważnego itemu. Jako ciekawostkę dodam, że X powstał przed całą poprzednią trojką.

CLAMP School Detectives doczekało się adaptacji animowanej, która ma w sobie nawiązanie do 20 Mensou ni Onegai!!, jednak zniechęcona grafiką i szczęściem tych kobiet do swoich anime, darowałam je sobie.

Podsumowując, recenzowany tytuł nie jest pozycją złą. Przymykając oko na pewne mankamenty otrzymujemy niewymagającą historię z życia trójki chłopców, przy której można się dobrze bawić. Ja nie żałuję, że się za nią zabrałam i pewnie nie raz do niej wrócę. A podejrzewam, że większość z was tak samo. Dlatego spokojnie wszystkim polecam, zarówno jako przerywnik między poważniejszymi tytułami, czy w chwilach nudy. Lub po prostu poznając mangografię CLAMPa, bo każdy szanujący się fan powinien tą CLAMPową klasykę znać.

***

Muzyczka~! Nie chce mi się potwierdzać części seiyuu, więc po prostu zostanę przy ?? XD
1. Oborutsuki – Minagawa Junko (Genbu) – Shounen Onmyouji
2. Yasashii Kaze – Konno Hiromi (Tai’in) – Shounen Onmyouji
3. Shinra no Uta – ?? (Byakko) – Shounen Onmyouji
4. Ashita he no Michi – Jun Fukuyama (Fujiwara no Toshitsugu *o*) – Shounen Onmyouji
5. Tsukiyo Gyou (Bonus Track) – Noda Junko (Mokkun) – j/w…
6. Roku Tousei – Kaida Yuki (Abe no Masahiro) – j/w
7. Egao no Sonzai ~Sono Imi Suru Mono~ – Noda Junko (Mokkun) – j/w (dostałam głupawki, że to lubię; se-i-me-i-no-ma-go~! mago~ mago~ mago~ „Mago iuna!”)
8. Enshin – Konishi Katsuyuki (Guren) – j/w
9. Shinkirou – Kaida Yuki (Abe no Masahiro) – j/w
10. Chikai – Konishi Katsuyuki (Guren) – j/w
11. Hotaru – Kaida Yuki, Kobayashi Sanae (Abe no Masahiro, Fujiwara no Akiko) – j/w
12. Kureyuku Natsu -Hotaru Henka- – Kaida Yuki (Abe no Masahiro) – j/w
13. Hiiro no Ookawa – Kaida Yuki, Konishi Katsuyuki (Abe no Masahiro, Guren) – j/w (seryjnie, jak słucham części Masahirka, kojarzy mi się Tsuna z KHRa :O z tym wyjątkiem, że Maska lubię bardziej…)
14. (poprawa notki) JUMP!! – ??, ?? (Kyouko, Haru) – Katekyo Hitman Reborn!

***

Huuurrrraaaa~!!! Dobrnęłam do końca z tym czymś. Ilość powtórzeń i bezsensowności dobijała swego limitu XDDD Nienawidzę pisać takim oficjalniejszym/poważniejszym stylem, bo mi zawsze słów brakuje nie tam, gdzie trzeba >_<” No ale co poradzić. Mam nadzieję, że udało wam się dojechać chociażby do połowy… ^^’ Bo nie gwarantuję, że mnie by się udało (w normalnych warunkach xD). Totalnie muszę popracować nad zaczynaniem nowych akapitów, żeby były spójne i jednocześnie nie powtarzały poprzednich… uch. Tak na marginesie, myślałam, że będzie tego więcej, ale co dodać o mandze, która ma ledwie 3 tomiki i czyta się ją w ok. 1,5h? No właśnie. Na dzisiaj to tyle, do następnego razu~ Pozdrowionka ;*

Reklamy

Comments on: "CLAMP School Detectives – recenzja" (1)

  1. Śliczne dziękuję! :*
    Dopiero dzisiaj byłam w stanie przeczytać Twoje powyższe dzieło i mówiąc szczerze, zachęciłaś mnie do zaznajomienia się z CSD.
    Grafika jest cudna – po przeczytaniu MKR totalnie się zakochałam w starszej kresce CLAMPa! Jest śliczna, ale jednocześnie taka pełna elegancji i wdzięku. Nowsze prace też są oczywiście ładne, ale właśnie nie dają już tego wrażenia wyrafinowania (mam nadzieję, że ktoś mnie rozumie i nie uzna, że plotę bzdury xD).
    Z tego co piszesz, historia też wydaje mi się takim czymś miłym i niezobowiązującym, dlatego z przyjemnością dam się namówić na tą mangę.
    Mówisz, że anime to tragedia? Cóż, prawdę powiedziawszy, to jedyne anime na podstawie serii CLAMPic, które naprawdę im wyszło, to Card Captor Sakura (i ewentualnie Kobato). Reszta, łącznie z Tsubasą, to niestety ledwo przeciętniaki [wzdycha] Dlatego w sumie mam opory przed zabraniem się za MKR – nie chcę sobie zniszczyć dobrego wrażenia jakie wywarła na mnie manga :)

    Jeszcze raz dziękuję za recenzję i jeśli mogłabym być tak samolubna i egoistyczna, to z chęcią poprosiłabym Cię o podobne teksty do jeszcze 3 tytułów CLAMPa, które mnie interesują, a mianowicie do: Clover, Miyuki-chan in Wonderland oraz xxxHOLiC :) Jeśli kiedyś nie miałabyś pomysłu na notkę, to wiesz… ;]]]

    Pozdrawiam ;*

    PS: Apropo Twojego PS – a nie łatwiej byłoby użyć pendrive’a? ;) Małe kosztują dosłownie parę złotych, a są szalenie przydatne – ja non stop przenoszę coś z kompa na lapka i odwrotnie i chyba by mnie trafiło, gdybym to za każdym razem musiała to na płyty nagrywać xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: