„Życzenie może sprawić, że marzenia staną się rzeczywistością.” – kompendium Tsubasy RC

Archive for the ‘Recenzje’ Category

Kuroshitsuji II – zaprzeczenie „Kuroshitsuji”?

Przeeepraszam was kochani! Jak zwykle miałam wena (30 października konkretnie mówiąc), a potem coś mi skiełzło. Co gorsza, tamtą notkę napisałam już w jakiś 70%, a i tak nie chce mi się jej skończyć ~_~ To coś poniżej to wszystko wina mojej obecnej Kuro-fazy (nabytej oglądaniem Kuromyu 2, ale o tym też planuję notkę napisać… lol) i tego, że miałam tą notkę napisać już parę miechów temu, ale straciłam coś chęci ^^;; Tak więc! Wszem i wobec obwieszczam, że przez jakiś czas notki Tsubaso/Clampowo-centryczne mogą być rzadkością (zresztą jak notki tutaj w ogóle…), jednakże jak się już zmotywuję, dostaniecie – mam nadzieję w każdym razie xD – porządny kąsek. A! I panel obok, „szybki news” będzie stale aktualizowany, więc wszystkie ważniejsze nowości także tam wpiszę ^^ Nie, nie zawieszam bloga, nie mam to tego serca… -.-‚ No cóż, bawcie się dobrze czytając moje fangirlizmy wypociny. Starałam się unikać spoilerów… ale ostatni skan… no cóż… ^^;; Do następnego razu~

Żadna z grafik nie jest mojego autorstwa! Creditsy do większości idą do spacecata z BlackButler.net.
(więcej…)

Reklamy

CLAMP School Detectives – recenzja

Dzisiejsza notka na życzenie Shouri. Zastanawiałam się wprawdzie, czy powinnam pisać kolejną offtopową notkę, gdy już dawno nie było newsów i tych spraw, ale doszłam do wniosku, że jak wszystko, to wszystko. Dziękuję Alyn, Kagami i MissCreepy za (s)komentowanie notek/ki z character songami bohaterów. To niby nic wielkiego, ale dużo dla mnie znaczy ;*
Następna seria tego typu dotyczyć będzie openingów i endingów anime. Jest ich razem… hm… 4 z TV, 4 z OAVek i 2 z filmu. Razem 10… kurczę, dużo. Możliwe więc, że zrobię tak: najpierw te 5 openingów, potem notka z OST 1, następnie 1 ‚normalna’, kolejna 5, tym razem endingów i 2 OST, norma… potem może jakaś recenzja (najprawdopodobniej xxxHOLiC; napisałabym Shounen Onmyouji, ale obawiam się, że teraz dostalibyście fangirlizm, a nie obiektywizm… XD z drugiej strony mam wrażenie, że kiedykolwiek bym tego nie napisała, to skończyłoby się na zachwytach XD). Nie wiem ile mi to zejdzie, ale MUSZĘ napisać coś o Kuroshitsuji II, więc jeśliby  się zdarzyło, że to anime się zdąży skończyć, to nie ma co, będziecie po części zmuszeni czytać wypociny na temat tego, jak zepsuli mi serię! mi się nie/podobało. Plany planami, a miałam przecież pozwolić wam te wypociny nie zaliczające się nawet do kategorii „recenzja” owy tekst czytać ;p Wybaczcie i… enjoy~! (komentarze na temat mangi mile widziane)

PS. Ta notka miała być opublikowana 21 sierpnia i… byłaby. Bo napisaną mam ją co najmniej od 18. Więc czemu? Cóż, mądra Nati napisała ją na laptopie (do którego nie mam podłączonego neta), a potem o tym zapomniała. Kiedy mijał owy 21 to sobie pomyślałam, że mogę podłączyć modem jutro… i potem znowu jutro… i tak był 24. Wtedy wpadłam na genialny pomysł, żeby… użyć płytki XD Niby takie proste… ale jak przełożyłam ją na stacjonarny była… pusta. Następnego dnia znowu próbowałam to zrobić, z takim samym skutkiem. Więc sprawdziłam ją i okazało się, że… po prostu muszę kupić zwyczajną O_O Ale miałam lenia i następnego dnia tego nie zrobiłam, przeniesienia kabelka też mi się dalej nie chciało. Aż w końcu dzisiaj się za to zabrałam na serio! XD Wybaczcie~! Żeby to wynagrodzić następna, newsowa notka będzie jutro, również 3 kolejne (Blaze, Loop, It’s) pod rząd. I takim sposobem wyrobię się ze wszystkimi notkami zaplanowanymi na ten miesiąc! Ciekawe czy starczy mi sił XD
(więcej…)

Tokyo Babylon – rencenzja

Subaru, Hokuto i Sei-chan

Zonk! Tego byście się nie spodziewali, co? Prawdę mówiąc, ja też nie. Więc czemu? Swego czasu pisząc z Lavi na temat urodzinowej notki zaproponowała „recenzję” właśnie. Pojęcia nie miałam na jaki temat (wtedy), ale uznałam, że dla tego jakże statycznego bloga takie coś może być miłą odskocznią, prawda? Dlatego właśnie na to się zdecydowałam – co jakiś czas pojawi się tu recenzja z jakiegoś CLAMPowego dzieła, ale nie tylko. Dzięki temu nie będziecie musieli czytać w „normalnej” notce o moich mangowych wrażeniach. A, poza notką „Wrażenia z mang”… ale o tym innym razem.

(więcej…)